Królewska Galeria Grafiki Stanisława Augusta

W 1764 roku Rzeczpospolita, rządzona do niedawna przez Wettynów, jawiła się współczesnym jako państwo gospodarczo zacofane, z nieefektywnymi instytucjami państwowymi, słabą armią i niewydolną infrastrukturą. Jej najważniejsze miasta, w tym stolica, były zaniedbane i pozbawione nowoczesnych gmachów, które mieściłyby instytucje konieczne do właściwego funkcjonowania państwa i miasta. W podobnym stanie zaniedbania znajdował się warszawski Zamek Królewski – główna rezydencja nowego monarchy.

Stanisław August jako król elekcyjny nie odziedziczył po swoich poprzednikach ani zamkowego wyposażenia, ani żadnych kolekcji artystycznych. Zbiory zmarłego rok wcześniej Augusta III przeniesione zostały do Drezna, dokąd udali się wkrótce niemal wszyscy jego nadworni artyści. Obejmując tron Rzeczypospolitej znajdującej się w tak trudnej sytuacji, Stanisław August zdecydowany był realizować program sanacji jej ustroju, gospodarki, a także budowy nowoczesnego społeczeństwa obywatelskiego. Temu między innymi służyć miała reforma życia kulturalnego i systemu edukacji planowana zgodnie z propagowanymi przez francuskich fizjokratów poglądami[1]. Głosili oni, że rozwój nauk, sztuk oraz przemysłu w decydujący sposób przyczynia się do rozwoju ekonomicznej siły państwa, co w konsekwencji przekłada się na jego potęgę polityczną i militarną. Zatem stworzenie kolekcji królewskiej – finansowanej z prywatnej szkatuły Stanisława Augusta – jako elementu wspomnianych reform służyć miało ostatecznie sprawie publicznej, o czym wspominał król w liście do Augusta Moszyńskiego, wieloletniego nieoficjalnego dyrektora do spraw artystycznych i swojego doradcy: „Moje sztychy i medale są bez wątpienia tylko rozrywką w porównaniu z resztą (…) tymczasem wie Pan, że biorę pod uwagę stronę użyteczną i chciałbym uczynić je użytecznymi także dla tych, których będą one cieszyć po mojej śmierci”[2].

 


[1] Fizjokratyzm – szkoła powstała we Francji w drugiej połowie XVIII wieku, której filozoficzną podstawą była idea porządku naturalnego. Francuski fizjokratyzm był ześrodkowany na problematyce ekonomicznej, której dawał etyczną podbudowę, by zapewnić polityczne warunki urzeczywistnienia reform ekonomicznych. Zob. np. Kazimierz Opałek, Fizjokratyzm i jego rola w rozwoju nauki i kultury w Polsce okresu Oświecenia, „Kwartalnik Historii Nauki i Techniki” 1962, nr 7/1–2, s. 59–73; Marek Blaszke, Obraz i naprawa Rzeczypospolitej w myśli społeczno-politycznej fizjokratyzmu Baudeau i Le Mercier de la Rivière, Instytut Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2000.

[2] Biblioteka Książąt Czartoryskich, rękopis 676, bez podania paginacji, za: Tadeusz Mańkowski, Mecenat Stanisława Augusta, Warszawa 1976, s. 23.

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu

Tworzenie królewskiej kolekcji grafiki

Początki kolekcji królewskiej datowane są na rok 1748, kiedy to podczas pobytu w Brukseli młody Poniatowski zakupił pierwszy obraz. Wtedy też narodziła się jego fascynacja dziełami Rubensa i van Dycka, co dało zaczątek kolekcjonerskiej pasji[1]. Już jako król nie ograniczał się on jedynie do zbierania malarstwa, rysunku i grafiki. Wzorem innych monarchów, których rezydencje i zbiory miał okazję podziwiać podczas młodzieńczych podróży po Europie, jego kolekcjonerstwo objęło wszystkie gałęzie sztuki i nauki. Z równym zaangażowaniem do swoich zbiorów włączał rzeźby, medale, numizmaty i „starożytności”, a także mapy, modele maszyn, instrumenty fizyczne i astronomiczne czy kamienie szlachetne. Szczególne miejsce w zbiorach królewskich zajmował Gabinet Rycin będący najbardziej osobistą kolekcją, przedmiotem dumy, a także azylem w trudnych momentach panowania.

Układ gromadzonych przez lata rysunków artystycznych, architektonicznych oraz rycin podporządkowany został utylitarnej funkcji, jaką przeznaczył mu jego twórca. Według pomysłu Stanisława Augusta miała to być baza wiedzy o sztuce europejskiej, począwszy od XVI wieku do czasów mu współczesnych, przy czym miała to być przede wszystkim kolekcja prywatna służąca jako źródło inspiracji, materiał porównawczy oraz studyjny dla zatrudnionych na dworze artystów i architektów, a także dla studentów przyszłej Akademii Sztuk Pięknych. Do zamkowego zbioru trafiały przede wszystkim dzieła reprezentujące artystów i szkoły szczególnie cenione przez Stanisława Augusta. W dalszej kolejności nabywano prace rytowników słabszych, a niekiedy zgoła nieznanych, o ile ze względów ikonograficznych, kompozycyjnych lub historycznych stanowić mogły one merytoryczne uzupełnienie interesującego króla zagadnienia. Kryteria te nie odnosiły się do artystów nadwornych, którym monarcha zlecał wykonanie konkretnych rysunków lub projektów włączanych następnie do Gabinetu Rycin. Króla interesowały także wszelkie nowości w dziedzinie technik graficznych, toteż chętnie kupował on francuskie i angielskie ryciny barwne naśladujące techniki rysunkowe (kredki, pastel czy akwarelę)[2], jak również efektowne mezzotinty. Zakupów dokonywano poprzez zorganizowaną sieć agentów artystycznych króla ulokowanych w stolicach europejskich (między innymi markiz Tommaso Antici i Ignazio Brocchi w Rzymie czy Paweł Czempiński, Filippo Mazzei i Victor Louis w Paryżu), którzy przesyłali do Warszawy informacje o obiektach wartych uwagi. W realizacji zamówień króla pomagali także paryscy księgarze i wydawcy, tacy jak Noël-Jacques Pissot czy Guillaume M. Delorme, lub zagraniczni kontrahenci warszawskich bankierów Piotra Fergussona Teppera i Piotra Blanka. Ponadto król angażował przedstawicieli polskiej dyplomacji: Franciszka Bukatego (Londyn), Bernarda Zabłockiego (Berlin), Jędrzeja Ogińskiego (Wiedeń) i innych. W kraju zakupów dokonywano głównie u warszawskich księgarzy i kupców, najczęstszymi dostawcami występującymi w rachunkach królewskich byli Michał Gröll, Jan Poser i Henryk Jarzewicz. Kupowano także od prywatnych przyjaciół króla, od polecanych przez nich oferentów, a także od goszczących czasowo w Warszawie artystów (na przykład Vincenza Brenny), kolekcjonerów i podróżników (na przykład Richarda Worsleya). Ważnym źródłem były dary płynące do znanego z zamiłowania do rycin i rysunków monarchy. Pochodziły one zarówno z kraju, jak i z zagranicy, od przyjaciół (Marie-Thérèse Geoffrin), artystów (Jean-Baptiste Perronneau) czy osób zabiegających o królewskie względy (Francesco Albergati Capacelli). Gabinet Rycin Stanisława Augusta wzbogacały także rysunki ukazujące interesujące go budowle czy wydarzenia, które były wykonywane przez jego stypendystów w trakcie fundowanych przez króla zagranicznych podróży (Franciszek Smuglewicz, Jan Chrystian Kamsetzer), a także przez wysyłanych na zaprzyjaźnione dwory magnackie kopistów mających za zadanie przerysować konkretne plany i projekty (Kazimierz Nowicki).


[1] Julian Nieć, Młodość ostatniego elekta. St.A. Poniatowski 1732–1764, Prace Krakowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, Warszawa 1935, s. 23.

[2] Jolanta Talbierska, Gabinet Rycin króla Stanisława Augusta, w: Stanisław August ostatni król Polski. Polityk, mecenas, reformator 1764–1795, katalog wystawy, red. Angela Sołtys, Zamek Królewski w Warszawie, Warszawa 2012, s. 271–272.

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu

Królewski Gabinet Rycin

Pod koniec życia Stanisława Augusta jego kolekcja rycin i rysunków liczyła, według różnych źródeł, pomiędzy 80 tysiącami a 100 tysiącami obiektów luźnych oraz w tekach i woluminach. Zbiorem tym, a także biblioteką i pozostałymi kolekcjami początkowo opiekował się sekretarz królewski Józef Duhamel. Dopiero w 1767 roku funkcje te rozdzielono i kustoszem Gabinetu Rycin został Mikołaj Melini wspomagany przez Piotra Marivala[1]. Merytoryczny nadzór nad kolekcjami sprawował wspomniany już Moszyński.

Po śmierci jego oraz Marka Reverdila, który opiekował się Gabinetem Rycin przez krótki okres, ostatnim kustoszem królewskiej biblioteki oraz wchodzących w jej skład Gabinetów Rycin i Medali został Jan Chrzciciel Albertrandi[2]. Obie te kolekcje, cieszące się szczególnym zainteresowaniem króla, z uwagi na dynamiczny wzrost ich liczebności (zwłaszcza po 1780 roku) były trudne do opracowania. Stanisław August już w 1776 roku zlecił przygotowanie katalogu Moszyńskiemu, jednakże ten nie był w stanie spełnić jego życzenia do 1782 roku, kiedy to z podobnym żądaniem wystąpiła Komisja Ekonomiczna Skarbu. Ostatecznie powstał kilkudziesięciotomowy katalog, który jednak nie obejmował całości kolekcji[3]. Znakomitą większość zbioru udało się wszakże usystematyzować w dziewięciu działach tematycznych (classe), a ponad połowę zmontować i umieścić w specjalnie zaprojektowanych dla króla tekach. Pozostałe ryciny i rysunki do śmierci Stanisława Augusta złożone były w wielkich tekturowych pudłach lub kartonowych tekach. Podobnie jak przedmiotowy układ kolekcji, unikatowy na skalę europejską był również sposób montażu i przechowywania. Począwszy od 1775 roku, ryciny zaczęto umieszczać w starannie wykończonych i ozdobnych tekach w formie wielkich ksiąg wykonanych z drewna i kartonu, obciągniętych marmoryzowaną skórą cielęcą, których wykonawcą był nadworny introligator Jan Kilemann[4]. Pośrodku obwiedzionego wytłaczaną bordiurą wieka i spodu widniał złocony superekslibris Stanisława Augusta złożony z czterodzielnej tarczy herbowej z godłami Korony i Litwy oraz Ciołkiem Poniatowskich w tarczy sercowej. Wewnątrz teki znajdowały się luźne, numerowane karty, na które naklejano (zazwyczaj przycięte do wymiarów kompozycji) ryciny otoczone zieloną, akwarelową obwódką i rytowaną ramką z rozetkami w narożach. Kilkadziesiąt wzorów ramek w różnych rozmiarach oraz rozetek zaprojektował i wykonał królewski rytownik Gottlieb Jacob Marstaller[5]. Rękopiśmienna inskrypcja na pierwszej karcie teki, przypominającej stronę tytułową księgi, informowała o kategorii, do której zaliczała się zawartość, a także o tematyce, kolejnym numerze oraz właścicielu kolekcji.


[1] Tadeusz Mańkowski, Mecenat Stanisława Augusta, dz. cyt., s. 41–43.

[2] W Gabinecie Rycin pracowali również Charles Giraud, Jan Zygmunt Tolkmil, Dwernicki oraz von Süsmilch, którzy jednak nie spełnili pokładanych w nich nadziei. Markowi Reverdilowi pomagali Correvon i Weber. Zob. Tadeusz Mańkowski, Mecenat Stanisława Augusta, dz. cyt.; Teresa Kossecka, Gabinet Rycin króla Stanisława Augusta, Zamek Królewski w Warszawie, Warszawa 1999, s. 29.

[3] Z zespołu tego ocalało zaledwie dziesięć oprawnych w skórę tomów. Dziewięć z nich, opracowanych w latach 1788–1789, zawiera ryciny luźne z podziałem na kategorie, a dziesiąty, datowany na rok 1784, składa się z fragmentarycznego wykazu woluminów. Zob. Teresa Kossecka, Gabinet Rycin króla Stanisława Augusta, dz. cyt., s. 59.

[4] Elżbieta Pokorzyńska, Introligatorstwo na warszawskim Starym Mieście na przełomie XVIII i XIX wieku, w: Książka na Starym Mieście na przełomie XVIII i XIX wieku, red. Jolanta Jęśko, Justyna Myszkowska, Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy, Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego, Warszawa 2003, s. 56–59.

[5] Królewskie montaże, rodzaje ramek i rozetek były przedmiotem niepublikowanej dotąd pracy Marcina Laszczkowskiego, Galeria z papieru. Oprawy artystyczne kolekcji rycin i rysunków króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, praca magisterska pod kierunkiem prof. dr. hab. Juliusza Chrościckiego, Instytut Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2012. Autor jako pierwszy przypisał rytowane ramki Marstallerowi. O rytowniku: Halina Widacka, Marstaller nadworny sztycharz Stanisława Augusta, Biblioteka Narodowa, Warszawa 1996.

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu

Kategorie tematyczne tzw. classe

Najliczniejszą z dziewięciu kategorii, które wyodrębniono w Gabinecie Rycin, była Classe de Portraits licząca ponad 6600 rycin umieszczonych w 51 tekach. Zawierała ona wizerunki wybitnych postaci historycznych, począwszy od papieży, poprzez duchownych niższych rangą, cesarzy, królów, książęta, ministrów i wojskowych, aż po uczonych, pisarzy i artystów. Zbiór ten uzupełniały dwa wydzielone i o nieco innym formacie pudła zatytułowane Polonorum Icones, których zawartość stanowiły rysunki i ryciny (w większości) z przedstawieniami polskich władców i historycznych osobistości.

Kolejną dużą grupę tworzyły ryciny o tematyce historycznej ujęte w 57 tekach nazwanych Classe de Histoire. Obejmowały one głównie dzieła o tematyce religijnej, w większości ze scenami ze Starego i Nowego Testamentu, oraz wizerunki świętych. Świecką tematykę reprezentowała historia starożytnej Grecji i Rzymu, na prace dotyczące historii nowożytnej złożyły się włączone do tej klasy 22 ilustrowane woluminy Cabinet du Roi, gloryfikujące panowanie Ludwika XIV – jego militarne zwycięstwa, uroczystości, rezydencje oraz zbiory. Ułożona w 31 tekach królewskich Classe de la Fable zawierała sceny mitologiczne, wizerunki bogów i herosów, a także rozmaitego rodzaju alegorie oraz ilustracje tekstów literackich. Ryciny o tematyce rodzajowej (zabawy, festyny fêtes galantes[1] etc.) oraz karykatury znajdowały się w 17 tekach Classe de sujets de Fantasie, z których trzy ostatnie zawierały ryciny i rysunki poświęcone dworskim uroczystościom (turniejom, wjazdom i iluminacjom) oraz towarzyszącej im architekturze okazjonalnej (bramy, łuki, fontanny, obeliski etc.). Kolejne kategorie w niewielkim tylko stopniu udało się uporządkować i umieścić w tekach królewskich przed śmiercią Stanisława Augusta, toteż znaczną część dzieł do nich należących przechowywano w kartonowych pudłach oklejonych ozdobnym papierem. Classe des études zajmująca zaledwie jedno takie pudło prezentowała anatomiczne studia ciała ludzkiego, a także wyobrażenia zwierząt, ptaków, owadów i roślin. W trzech pudłach Classe de paysages ulokowano ryciny z wyobrażeniami rozmaitych miejscowości europejskich, widoki fantastyczne oraz sceny rodzajowe rozgrywające się w egzotycznym pejzażu. Tyle samo miejsca zajmowały tematy marynistyczne, w tym widoki portów, krajobrazy morskie oraz bitwy, wizerunki okrętów, statków i łodzi tworzące klasę określoną jako Marines. Wyjątkowo interesująco prezentował się zbiór ubiorów różnych narodów, a także kostiumów i dekoracji teatralnych, sztuk oraz portretów aktorów zgromadzonych w pudłach oznaczonych nazwą Classe de Costumes. Ostatnią kategorią, a drugą po portretach, jeśli chodzi o liczebność (ponad 3300 rycin i rysunków), była Architecture, którą podzielono na mniejsze zespoły umieszczone w wielkich tekturowych pudłach (Vues enluminées, Architecture, Monuments et tombeaux, Bâtiments publics et particuliers, Voütes et plafonds, Ornements et Meubles) oraz dwóch tekach (Ruines). Obejmowała ona głównie widoki architektury europejskiej, w tym ruin antycznych, oraz projekty architektoniczne związane z mecenatem Stanisława Augusta i wybranymi realizacjami z obszaru Rzeczypospolitej.

Tematyczny układ kolekcji oraz decydujący wpływ upodobań Stanisława Augusta na jej zawartość sprawiły, że nie wszystkie szkoły i nie wszyscy autorzy byli tu reprezentowani. W szkole włoskiej najbardziej dopracowanym zespołem był zbiór rycin i woluminów poświęconych włoskiemu malarstwu monumentalnemu XVI–XVIII wieku, z graficznymi wersjami między innymi słynnych Loggii Rafaela rytowanych przez Giovanniego Volpata i Giuseppe Ottavianiego, dziełami rodziny Carraccich (rytowanych przez różnych artystów), a także freskami oraz obrazami Giovanniego Battisty i Giovanniego Domenica Tiepolów. Licznie reprezentowane były również prace wybitnych malarzy-rytowników włoskich: Stefana della Belli, Giovanniego Battisty Tiepola, Salvatora Rosy czy Giovanniego Battisty Castiglionego. W Gabinecie Rycin król zgromadził największą wówczas (w Polsce i w Europie), niemal kompletną kolekcję akwafort Giovanniego Battisty Piranesiego oraz jego syna Francesca, między innymi słynne cykle Vedute di Roma, Le Antichità Romane czy Carceri.

Zważywszy na fakt dorastania przyszłego króla w kulcie kultury francuskiej, a także na jego długi pobyt w Paryżu, nie dziwi, że w zbiorze najlepiej reprezentowana była właśnie francuska grafika reprodukcyjna XVII i XVIII wieku. Były tam dzieła takich rytowników jak: Michel Dorigny, Jean Morin, Pierre Drevet, Gérard Edelinck, Gérard Audran oraz – w mniejszej liczbie – Jacques Callot, Claude Mellan, Robert Nanteuil i inni. Ze szkół północnych ważne miejsce w zbiorze zajmowały ryciny mistrzów niderlandzkich z XVI wieku oraz flamandzkich i holenderskich z XVII wieku, w tym między innymi dzieła rodziny Galle, Sadelerów i Wierixów, a w szczególności prace manierystów z kręgu Hendricka Goltziusa. Piękny zespół tworzyły ryciny powstałe według dzieł malarskich Petera Paula Rubensa – artysty szczególnie cenionego przez Stanisława Augusta. Ich autorami byli najlepsi rytownicy ze szkoły graficznej Rubensa, między innymi Lucas Vorsterman, Paul Pontius, bracia Boetius i Schelte à Bolswert, Pieter Claesz. Soutman czy Christoffel Jegher[1].

Wyjątkowo interesujący zespół tworzyły cenione przez króla francuskie i angielskie ryciny barwne, wykonywane w najnowszych technikach (kredkami, pastelami, akwatinty) przez Gilles’a Demarteau l’Ainé, Louisa-Marina Bonneta, Jeana-François Janineta, Philiberta-Louisa Debucourta oraz Williama Wynne’a Rylanda i Francesca Bartolozziego. W zamkowej kolekcji znajdował się również największy wówczas na ziemiach polskich, a zarazem wysokiej klasy artystycznej zbiór angielskich mezzotint rytowanych między innymi przez mistrzów takich jak Richard Earlom, John Smith czy Valentine Green[2].

 


[1] Teresa Kossecka, Gabinet Rycin króla Stanisława Augusta, dz. cyt., s. 63–123; Jolanta Talbierska, Gabinet Rycin króla Stanisława Augusta, dz. cyt., s. 272–276.

[2] Tamże.

 


[1] Fête galante – ulubiony temat XVIII-wiecznego malarstwa dworskiego; wykwintne towarzystwo na łonie przyrody, zajęte zabawą, posiłkiem, muzyką, umizgami. Zob. np. obraz Franza de Paula Ferga pt. Festyn w parku, który prezentowany jest w Gabinecie Portretowym w Pałacu na Wyspie.

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu

Rysunki artystyczne i architektoniczne

Obok ogromnego zbioru rycin Stanisław August zgromadził mniejszą, liczącą niespełna dwa tysiące obiektów kolekcję rysunków artystycznych. Ułożone w porządku alfabetycznym prace umieszczono w kartonowych tekach z numerami od 173 do 177. Mimo że znaczna ich część zyskała królewskie montaże, nie udało się przygotować dla nich ozdobnych tek. O włączeniu poszczególnych rysunków do zbioru decydował osobiście król, dla którego najważniejszym kryterium obok estetyki było nazwisko autora. Liczebność poszczególnych szkół odzwierciedlała zatem monarsze upodobania. Najliczniejsza była szkoła włoska, którą reprezentowali między innymi artyści XVI-wieczni: Giorgio Vasari, Bartolomeo Passerotti, Francesco Salviati, Allesandro Allori; twórcy XVII-wieczni: Antonio Tempesta, Andrea Sacchi oraz Giovanni Francesco Grimaldi; czy autorzy XVIII-wieczni: Francesco Solimena i Giovanni Battista Pittoni. Drugim pod względem wielkości był zespół rysunków szkoły francuskiej z XVII i XVIII wieku z pracami François Boitarda, Jacques’a Rigauda, Charles’a-Josepha Natoira, François Bouchera, Jeana-Honoré Fragonarda i innych. Mniej licznie reprezentowana była szkoła niderlandzka, jednakże i tu można było odnaleźć tak znakomite nazwiska, jak Pieter Coecke van Aelst, Jan Wierix czy Abraham van Diepenbeck. Ozdobą królewskiej kolekcji były dzieła szkoły flamandzkiej, w tym rysunki Petera Paula Rubensa i Jacoba Jordaensa, oraz szkoły holenderskiej z pracami Adriaena van der Velde, Jana van Goyena, Gaspara van Wittelego czy samego Rembrandta van Rijna. Wśród rysunków najmniej licznej szkoły niemieckiej zwracały uwagę XVII-wieczne dzieła Johanna Rottenhammera, Jürgena Ovensa czy Johanna Heinricha Rossa oraz utwory artystów XVIII-wiecznych: Jacoba Philippa Hackerta, Karla Daniela Friedricha Bacha i Friedricha Antona Augusta Lohrmanna[1].

Stanisław August szczególnym zainteresowaniem darzył architekturę, co przejawiało się między innymi w liczbie rycin i rysunków oraz woluminów zaliczających się do tej kategorii. Najważniejsze miejsce w tej części zbioru zajmował zespół rysunków architektonicznych oraz dekoracyjnych ściśle związanych z mecenatem Stanisława Augusta. Zbiór ten stanowi dziś bezcenny materiał badawczy dotyczący dziejów architektury i urbanistyki epoki oświecenia oraz twórczości na przykład Jakuba Fontany, Dominika Merliniego, Jana Chrystiana Kamsetzera, Efraima Schrögera czy Jakuba Kubickiego. Szczególnej wagi są projekty przebudowy Zamku Królewskiego, a wśród nich rysunki architekta Victora Louisa oraz projekty wyposażenia wnętrz zamkowych Jeana-Louisa Prieura. Osobną i liczną grupę tworzą prace dotyczące Łazienek Królewskich i Ujazdowa.

 


[1] Teresa Kossecka, Gabinet Rycin króla Stanisława Augusta, dz. cyt., s. 123–150.

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu

Dalsze losy królewskiego Gabinetu Rycin

Po upadku powstania kościuszkowskiego caryca Katarzyna II zmusiła Stanisława Augusta do opuszczenia Warszawy. Trzeci rozbiór Polski i abdykacja króla sprawiły, że zamknięty w Grodnie Poniatowski stanął w obliczu konieczności spłaty ogromnych długów, które zaciągnął w trakcie swojego panowania. Z zamiarem zaspokojenia żądań wierzycieli, a być może też w celu zdobycia środków na wyjazd do Włoch, którym łudziła go caryca, Stanisław August zdecydował się sprzedać Gabinet Rycin królowi pruskiemu Fryderykowi Wilhelmowi II. Negocjacje trwały do 1797 roku, jednak zakończyły się fiaskiem. W międzyczasie Stanisław August nadal zamawiał rysunki (głównie te przedstawiające jego ukochane Łazienki), które potem Marcello Bacciarelli wysyłał do Petersburga. W niewielkim tylko stopniu dokonywał zakupów, które trafiały do zbiorów pozostałych na warszawskim Zamku. Po śmierci Stanisława Augusta (1798 rok) dziedziczący po nim książę Józef Poniatowski zamierzał sprzedać zbiory wuja, by pokryć jego liczne zobowiązania finansowe. Jednak i tym razem Gabinetu Rycin nie udało się spieniężyć, a sprawę spadku dodatkowo skomplikowała śmierć księcia Józefa w 1813 roku. Właścicielką królewskiego zbioru została Teresa z Poniatowskich Tyszkiewiczowa, która podjęła starania o sprzedaż kolekcji za granicę, co zaniepokoiło władze Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w osobach Stanisława Kostki Potockiego i Stanisława Staszica. Po długotrwałych negocjacjach Gabinet Rycin zakupiony został w całości dla nowo powstałego Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego, co ostatecznie wypełniło zadanie, jakie swoim zbiorom przeznaczył Stanisław August[1].

Królewska kolekcja podzieliła los Uniwersytetu Warszawskiego i całej Warszawy. W 1832 roku w rezultacie carskich represji po upadku powstania listopadowego zbiory uniwersyteckie, w tym Gabinet Rycin, podobnie jak inne kolekcje polskie zostały skonfiskowane i przeniesione do biblioteki Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu. Tam pozostawały do 1923 roku, kiedy to na skutek traktatu ryskiego powróciły na Uniwersytet, powiększone o kolekcje Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk i zbiory Aleksandra Sapiehy z Dereczyna. Zbiory ostatniego króla Rzeczypospolitej, umieszczone w 163 ozdobnych tekach i 22 kartonowych pudłach wraz z 569 woluminami, ponownie mogły służyć polskim badaczom i studentom zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. W ciągu następnych 16 lat kolekcja, która tylko w niewielkim stopniu została uszczuplona podczas okresu petersburskiego, była sukcesywnie powiększana między innymi o zakupiony od warszawskiego kolekcjonera Dominika Witke-Jeżewskiego zbiór rysunków architektonicznych, znakomicie uzupełniający kolekcję królewską[2].

Wrzesień 1939 roku rozpoczął najtragiczniejszy okres w dziejach królewskiej kolekcji rycin i rysunków. 21 listopada w Gabinecie Rycin stawiła się komisja kierowana przez niemieckiego historyka sztuki dr Kajetana Mühlmanna z żądaniem wydania najcenniejszych rysunków szkół europejskich, w tym dzieła przypisywanego Dürerowi, wielu projektów architektonicznych i 11 woluminów Piranesiego. Miesiąc później wywieziono 162 teki królewskie z rycinami oraz osiem tek z cennymi rysunkami architektonicznymi. Większość pozostałych w gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej zbiorów została w 1942 roku przetransportowana do składnicy utworzonej przez Niemców w siedzibie Biblioteki Ordynacji Krasińskich na Okólniku, gdzie w październiku 1944 roku, po upadku powstania warszawskiego, zostały z premedytacją spalone[3].

Po zakończeniu wojny podjęto działania zmierzające do odszukania i rewindykacji rozproszonych zbiorów, które odnajdywano w Austrii (zamek Fischhorn), na Śląsku (w Adelinie i Cieplicach), ziemi lubuskiej (Grabicz) i w Krakowie. Oszacowane straty, jakie poniósł zbiór uniwersytecki, były olbrzymie. Ze 163 ozdobnych tek królewskich ocalało zaledwie 67, których zawartość często była niekompletna. Z około 4300 rysunków pozostało jedynie 2357, a z 596 woluminów królewskich wojnę przetrwało tylko 290[4]. Zniszczone zostały także katalogi, inwentarze i archiwum fotograficzne, co znacznie utrudniało pełną ocenę strat.

Udostępnianie ocalałych zbiorów uniwersyteckich, w tym kolekcji królewskiej, podjęto już w 1946 roku. Wtedy też do zbioru włączono przekazaną przez Muzeum Narodowe kolekcję rysunków architektonicznych Stanisława Patka, stanowiącą drugą część zbioru Dominika Witke-Jeżewskiego. Mimo że wielu strat, jakie Gabinet Rycin poniósł w czasie wojny, nie uda się nigdy zastąpić ani zrekompensować, władze Uniwersytetu Warszawskiego i Biblioteki Uniwersyteckiej podejmują działania zmierzające do odbudowy kolekcji artystycznych i historycznych, aby w jak najszerszym zakresie mogły one służyć kolejnym pokoleniom naukowców, studentów i wszystkich pragnących podziwiać spuściznę Stanisława Augusta, Stanisława Kostki Potockiego, Lubomirskich, Sapiehów, Witke-Jeżewskiego, Patka, Henryka Grohmana oraz innych kolekcjonerów, których dorobek przechowywany jest obecnie w uniwersyteckim Gabinecie Rycin.

Przemysław Wątroba
Gabinet Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie 


[1] Tamże, s. 38–41.

[2] Tamże, s. 44–46.

[3] Stanisława Sawicka, Teresa Sulerzyska, Straty w rysunkach z Gabinetu Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej 1939–1945, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 1960, s. 5–8.

[4] Teresa Kossecka, Gabinet Rycin króla Stanisława Augusta, dz. cyt., s. 50–51.

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu