Chinoiserie w Łazienkach Królewskich

Antoni Magier, warszawski fizyk i meteorolog, a przede wszystkim pamiętnikarz i kronikarz miasta, wspominając w Estetyce miasta stołecznego Warszawy[1] króla Stanisława Augusta i jego upodobania do chińszczyzny, pisał o malowidle zdobiącym salę w Łazienkach Królewskich i mającym przedstawiać Pekin. Myląc Pekin z portowym Kantonem, bo to przedstawienie tego drugiego miasta zdobiło ścianę królewskiego gabinetu w Pałacu na Wyspie, przywołał jedną z ciekawszych manifestacji fascynacji Chinami w kulturze Rzeczypospolitej XVIII wieku (patrz slider Dekoracja wnętrz w "stylu chińskim").

Wzmiankowanego przez Magiera zamiłowania króla do chińszczyzny nie należy utożsamiać ze szczególnym zainteresowaniem władcy Chinami bądź też wyrobami luksusowymi importowanymi z tego kraju. Przebadane dotąd materiały archiwalne nie wskazują na to, by Stanisław August sprowadzał z Chin porcelanę, lakę czy popularne przedmioty dekoracyjne bądź też wiele uwagi poświęcał lekturom na temat Państwa Środka, których obficie dostarczały oficyny wydawnicze publikujące relacje z poselstw handlowych, listy jezuitów prowadzących działalność ewangelizacyjną w Chinach i oparte na nich kompleksowe kompendia geograficzno-historyczne opisujące Cesarstwo. Królewskie fascynacje mieściły się w ramach popularnej w XVIII wieku tendencji kulturowej, jaką była tak zwana moda na chińszczyznę, która osiągnęła apogeum między latami 30. a 70. tego stulecia i objęła swoim zasięgiem cały Stary Kontynent. Ślady europejskiego oczarowania Państwem Środka, estetyką nabywanych w Kantonie tkanin, naczyń i objets d’art oraz architekturą znaną z rycin ilustrujących literaturę podróżniczą, jak również motywów zdobiących porcelanę czy lakę odnajdziemy między innymi w parku Sanssouci pod Poczdamem, gdzie w latach 1754–1757 na polecenie króla Fryderyka Wielkiego powstał Pawilon Chiński (zwany także Domkiem Herbacianym, patrz slider Chinoiserie w europejskiej architekturze XVIII wieku), w Drottningholm koło Sztokholmu (patrz slider Chinoiserie w europejskiej architekturze XVIII wieku), gdzie w latach 60. XVIII wieku dla królowej Ludwiki Ulryki zrealizowano kompleks chińskich pałaców i pawilonów, oraz w Carskim Siole pod Petersburgiem, gdzie dla carycy Katarzyny II w latach 80. tego stulecia powstała wioska chińska.

 


[1] Antoni Magier, Estetyka miasta stołecznego Warszawy, wstęp Jan Morawiński, oprac. Hanna Szwankowska, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1963.

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu

Wnętrza zdobione „w guście chińskim” oraz przedmioty określane w inwentarzach dóbr królewskich jako chińskie odnajdziemy we wszystkich siedzibach Stanisława Augusta. Gabinet króla w Zamku Królewskim zdobiony był tapetami malowanymi w chińskie kwiaty. W Zamku Ujazdowskim znajdowało się kilka wnętrz określanych mianem „chińskich”. We wschodnim skrzydle, na piętrze, usytuowany był Apartament Chiński (zwany też Sypialnym), na który składał się przedpokój o lamperiach lakierowanych na biało, wyzłacanych i dekorowanych „chińskim malowaniem”, oraz sypialnia o ścianach zdobionych w podobny sposób. Wnętrza apartamentu łączyły się z Gabinetem Chińskim w baszcie „malowanym w trejaż” oraz z gabinetem na parterze „malowanym po chińsku” i ozdobionym stiukową „chińską figurą” nad kominkiem.

Autorem wystroju gabinetu w baszcie oraz gabinetu króla w Zamku Królewskim był Jean-Baptiste Pillement, francuski malarz pełniący od 1767 roku funkcję premier peintre du Roi de Pologne („pierwszego malarza króla Polski”), autor licznych wzorników oferujących gotowe do wykorzystania motywy chinoiserie. Do Warszawy przybył z Wiednia, rekomendowany królowi przez malarza Marcella Bacciarellego jako artysta specjalizujący się między innymi w dekoracjach o motywach chińskich i groteskowych. Zachowały się projekty dekoracji ścian stanowiące wzór tapet mających zdobić gabinet króla w Zamku Królewskim (patrz slider Chinoiserie w dekoracji wnętrz). Są one typowe dla prac Pillementa, twórcy karykaturalnych, utrzymanych w rokokowej konwencji chinoiseries. Baśniowe kwiaty, fantazyjne wici roślinne wplecione w treliaż czy groteskowe postacie Chińczyków odpowiadały europejskiemu smakowi i ówczesnym wyobrażeniom na temat tego, co chińskie. Nie są znane żadne przekazy ikonograficzne dotyczące dekoracji wnętrz Zamku Ujazdowskiego. Zważywszy jednak na fakt, że pracował przy nich Pillement, można domniemywać, iż utrzymane były one w konwencji podobnej do wystroju gabinetu w Zamku Królewskim.

Na dworze Stanisława Augusta europejska moda na chińszczyznę najpełniejszy kształt zyskała w Łazienkach Królewskich. Z dekoracji chinoiserie zdobiących wnętrza łazienkowskich pałaców i pawilonów, jak też ze struktur architektonicznych znajdujących się w ogrodzie, przetrwało do dzisiaj niewiele. Pewne wyobrażenie o charakterze pomieszczeń urządzonych „w guście chińskim” daje jedynie zachowany wystrój Sali Bawialnej w Białym Domku, powstały w 1775 roku. Wnętrze sali zdobią dwie tapety chińskie (patrz slider Chinoiserie w dekoracji wnętrz) oraz malowidło Jana Bogumiła Plerscha przedstawiające sceny z życia Chińczyków (patrz slider Chinoiserie w dekoracji wnętrz), a nawiązujące do popularnych w Europie, importowanych z Chin tapet z wyobrażeniami o tej samej tematyce. Tego typu papierowe obicie z licznymi scenami rodzajowymi trafiło także do Sali Bawialnej. Na drugiej z zachowanych tapet, zdecydowanie ciekawszej, znajduje się wyobrażenie faktorii handlowych w Kantonie. Usytuowane nad brzegiem Rzeki Perłowej budynki położone były poza murami miejskimi, w części miasta, w której przebywać mogli przypływający do portu europejscy kupcy. Obydwie tapety wpisują się w ramy tak zwanej chińskiej sztuki eksportowej. Terminem tym określa się między innymi wyroby rzemiosła artystycznego, porcelanę, meble oraz gwasze, akwarele i obrazy na szkle powstające w Kantonie na zamówienie Europejczyków. Wyroby te różniły się od tych, które trafiały na wewnętrzny, chiński rynek. Odpowiadały one potrzebom i gustom odbiorców z krajów europejskich, często wykonywane były według wzorów dostarczanych przez kupców i dekorowane opracowanymi w Europie „chińskimi” motywami. Aby dopełnić wystroju Sali Bawialnej, w miśnieńskiej manufakturze porcelany zamówiono cztery wazony zdobione motywami chinoiserie, które po oprawieniu w apliki z brązu wykorzystane zostały jako świeczniki (patrz slider Chinoiserie w dekoracji wnętrz). W pomieszczeniu tym znajdowały się także meble wyłożone atłasem w biało-żółte pasy i chińskie kwiaty oraz figurki Chińczyków i szkatułki z kości słoniowej.

Z zachowanych kilku inwentarzy dóbr królewskich wiemy, że wnętrza urządzone „w guście chińskim” podziwiać można było również w Pałacu Myślewickim i Pałacu na Wyspie. Na piętrze Pałacu Myślewickiego znajdował się gabinet opisany w jednym z rejestrów jako „sześciu landszaftami chińskiego malowania przyozdobiony”. W innym inwentarzu owe krajobrazy zdawkowo określono jako „z ptakami w różnych kolorach (…) na mur malowane”. Ciekawy wystrój otrzymał także apartament Stanisława Augusta w Pałacu na Wyspie. Inwentarze wskazują, że wchodzący w jego skład pokój sypialny odznaczał się ścianami obitymi „atłasem białym chińskim w paski żółte i kwiaty przednio malowane”. Podobnym materiałem wyłożone były ściany gabinetu oraz przedpokoju prowadzącego do gabinetu pracy króla, w którym to przedpokoju znajdować się miało „obicie na ścianach atłasu białego w drzewa chińskie zielono malowane”. Szczególnie oryginalny był wystrój wspomnianego przez Magiera gabinetu monarchy. Jedną z jego ścian zdobiło znane z przedwojennych fotografii przedstawienie faktorii handlowych w Kantonie i rozbudowanej panoramy Rzeki Perłowej, obejmującej zabudowania miejskie oraz pejzaż z wieżą Mohammeda, Kwiecistą Pagodą i wieżą obserwacyjną (patrz slider Chinoiserie w dekoracji wnętrz). Według zachowanych inwentarzy widok portu i okolic to malowidło wykonane przez Jana Bogumiła Plerscha. Analiza fotografii każe jednak postawić pytanie, czy panorama jest rzeczywiście dziełem, które w całości wyszło spod pędzla Plerscha. Sposób ukazania faktorii oraz rozległego krajobrazu bliski jest przedstawieniom znanym z tapet importowanych z Chin. Być może ścianę gabinetu zdobiło papierowe obicie, do którego Plersch domalował fragmenty pejzażu, tak by cała kompozycja dobrze wpisywała się w wyznaczone dla niej ramy. Jak podaje jeden z inwentarzy, nad wedutą umieszczony był okrągły zegar zdobiony motywem lauru. Być może z planami wyposażenia tego wnętrza należy łączyć niezrealizowany projekt czasomierza, przypisywany królewskiemu architektowi Janowi Chrystianowi Kamsetzerowi. Zegar ów, o tarczy ujętej dekoracją w kształcie smoków, charakterystycznych dla repertuaru motywów chinoiserie, mógł być pomyślany jako dopełnienie wystroju gabinetu (patrz slider Chinoiserie w dekoracji wnętrz).

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu

Chinoiseries wprowadzano nie tylko do wnętrz łazienkowskich budowli. Czysto dekoracyjne struktury architektoniczne „w guście chińskim” znajdowały się także w przestrzeni ogrodu. Ich plany zaczęto opracowywać już na początkowym etapie prac nad założeniem, czyli w połowie lat 70. XVIII wieku. Nad projektami i ich realizacją czuwał Jan Chrystian Kamsetzer. Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami należy przyjąć, że pierwsze architektoniczne realizacje „w guście chińskim” powstały w Łazienkach Królewskich w latach 1778–1780. Należały do nich galeryjki i mosty łączące stojący na wyspie budynek Łazienki (Pałacu na Wyspie) z lądem (patrz slider Chinoiserie w architekturze Łazienek Królewskich), galeryjki ponad kanałami otaczającymi Biały Domek (patrz slider Chinoiserie w architekturze Łazienek Królewskich) oraz altana zwana Porte Chinoise bądź Bramą Chińską.

Stanowiła ona wizualny łącznik między budynkiem Łazienki a Białym Domkiem. Wygląd ganków chińskich przy budynku Łazienki znany jest z dwóch niezachowanych akwarel Fryderyka Lohrmanna (patrz slider Chinoiserie w architekturze Łazienek Królewskich). W inwentarzu z 1783 roku opisane zostały jako galeria przykryta dachem w formie kopułek „w guście chińskim”. Dach ów wykonany był z malowanej na zielono blachy ułożonej w tak zwaną łuskę karpia, a u dołu ozdobiony malowaną na złoto falbaną. Mosty przerzucone nad kanałami otaczającymi Biały Domek nakryte były dachem z zielonego płótna, a po ich obu stronach znajdowały się drewniane, zielone balustrady stylizowane „na modłę chińską”.

Brama Chińska stanowiła najokazalszy akcent w całym ogrodzie. Usytuowana była na skrzyżowaniu promenade du roi (Promenady Królewskiej – kępy spacerowej, środkiem której biegła aleja otoczona z dwóch stron kanałami) oraz drogi wiodącej z Warszawy do Wilanowa. Miała ona formę altany osadzonej na słupach. Pomiędzy nimi biegła Droga Wilanowska, a na platformę, niejako do wnętrza altany, wiodły schody wsparte na słupach, ustawione równolegle do biegu kępy spacerowej. Inwentarz sporządzony w 1783 roku opisuje Bramę Chińską w następujący sposób:

 

(…) w środku kępy altana po chińsku wybudowana na słupach murowanych, ciosowym kamieniem okładanych à la Rustic, do którey to altany ze czterech stron schody z kamienia ciosowego znajdują się na kamiennych słupach. Taż cała altana ze schodami, w chińskim guście dachem blaszanym zielono malowanym w karpią łuszczkę i pozłacanym okryta, na prętach żelaznych wspiera się, y Balustradą stolarskiej roboty zieloną otoczona, spodem pod tą altaną jest przejazd publiczny (…).

 

Chiński „kostium” bramy, a zwłaszcza forma dachu malowanego na zielono, w „rybią łuskę”, znajdował odpowiednik w podobnie opracowanych dachach galeryjek Łazienki i mostków przy Białym Domku.

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu

Zachował się zespół kilkunastu rysunków autorstwa Kamsetzera i konduktora robót królewskich, Franciszka Buzziego, ilustrujących prace projektowe nad Bramą Chińską (patrz slider Projekty Jana Chrystiana Kamsetzera). Jej wygląd znany jest zaś z akwareli Zygmunta Vogla. Prace te pozwalają na prześledzenie rozwoju koncepcji bramy, począwszy od wstępnych szkiców zaledwie sygnalizujących pewne rozwiązania, takie jak forma pagody czy altany wzniesionej na pagórku z tunelem (patrz slider Projekty Jana Chrystiana Kamsetzera). Ogólny zamysł budowli – forma altany na słupach – wspólna jest wszystkim projektom. O specyfice każdego z nich decydują zmieniająca się skala obiektu oraz detale. Jednym z nich jest forma dachu raz o podwiniętych do góry narożach, innym razem dodatkowo zwieńczonego parasolem, a w kolejnym projekcie zyskującego formę parasola. Wśród dekoracji pojawiają się kojarzone z chińskim imaginarium motywy smoka, lambrekiny, a słupy podpierające altanę zdobione są motywem główki „Chińczyka”.

Poza trzema wymienionymi kluczowymi chińskimi akcentami w Łazienkach Królewskich znajdowało się kilka innych efemerycznych struktur „w guście chińskim”. Inwentarze generalne dóbr królewskich informują, że chińskim dachem nakryty był budynek Trou-Madame (niezachowany, znany obecnie jedynie ze źródeł pisanych), którego nazwa wywodzi się z popularnej gry polegającej na wrzucaniu kulek do bramek. Tuż przy Ermitażu znajdować się miał gołębnik nakryty chińskim dachem, a w południowej części parku – altana mieszcząca lodownię, „na pagórku stojąca, nowa półotwarta, do niej wejście z strony południowej, ma ławki do siedzenia, wkoło z desseniem”. Z Łazienkami Królewskimi wiązany jest także projekt karuzeli z charakterystyczną figurą Chińczyka trzymającego parasol, przypisywany przez badaczy Kamsetzerowi i datowany na około 1785 rok (patrz slider Projekty Jana Chrystiana Kamsetzera). Karuzele „w guście chińskim” były popularnym elementem zdobiącym europejskie ogrody. Szczególnie słynne były dwie paryskie karuzele (zwane jeu de bague) mające formę rozbudowanych parasoli: w ogrodzie Monceau oraz inspirowany nim jeu de bague w pobliżu wersalskiego Petit Trianon Marii Antoniny. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że były one znane królewskiemu architektowi, który na początku lat 80. XVIII stulecia odwiedził Francję.

Gdy pod koniec lat 70. i na początku lat 80. XVIII wieku Łazienkom Królewskim nadawano „chiński kostium”, architektoniczne chinoiseries – altany, pagody, pawilony, mostki – były popularnym motywem zdobiącym europejskie ogrody. Przyjmuje się, że pierwsze budowle „w guście chińskim” powstały w latach 30. XVIII wieku. Należał do nich między innymi Domek Chiński w ogrodzie Stowe w Anglii oraz Trèfle, zwany Bâtiment chinois, zdobiący ogród Stanisława Leszczyńskiego w Lunéville, zrealizowany w 1738 roku przez królewskiego architekta Emanuela Héré (patrz slider Inspiracje architekturą chińską), a znany dzięki rycinom zamieszczonym w Recueil des plans, élévations, et coupes (…) des châteaux, jardins, et dépendances que le Roy de Pologne occupe en Lorraine, opracowanym przez Hérégo.

Jak dotąd, nie udało się odnaleźć bezpośrednich inspiracji dla ogólnej koncepcji Bramy Chińskiej i galeryjek przy łazienkowskich pawilonach. Budowle „w guście chińskim” popularyzowane były przede wszystkim przez ilustrowane publikacje na temat Chin oraz wzorniki architektoniczne. Źródłem ilustracji przedstawiających architekturę Państwa Środka była zwłaszcza relacja z holenderskiego wysłannictwa dyplomatycznego spisana przez Johana Nieuhofa[1]. Wśród rycin uzupełniających tę książkę znalazły się widoki dziedzińca pałacu cesarskiego, ulic najważniejszych miast, a także pagody porcelanowej w Nankinie (patrz slider Inspiracje architekturą chińską). Ilustracje te nierzadko służyły jako wzornik, z którego czerpano motywy i formy modułów architektonicznych. Do ich rozpowszechnienia przyczyniło się z pewnością dzieło Johanna Fischera von Erlacha Entwurff einer historischen Architektur z 1721 roku. Architekt posłużył się publikacją Nieuhofa, opracowując plansze z wyobrażeniami architektury chińskiej, zamieszczone w trzecim tomie tego wydawnictwa wraz z reprezentatywnymi budowlami Syjamu (Tajlandii), Turcji, Persji i Japonii.

Wzorniki architektoniczne – popularne, niemal kieszonkowe wydawnictwa, często publikowane w częściach – proponowały z kolei pełny zestaw projektów struktur ogrodowych: od pawilonów, poprzez mosty, bramy, ogrodzenia, po ławki. Większość z nich ukazała się w latach 50. XVIII wieku. Popularność chińskich struktur ogrodowych próbowali wykorzystać liczni architekci. Spośród nich wspomnieć warto o Johnie i Williamie Halfpennych, autorach dwóch popularnych wydawnictw: Rural Architecture in the Chinese Taste (1755) oraz Chinese and Gothic Architecture Properly Ornamented (1752). Ich projekty bliskie są fantazyjnej, nieco rokokowej wizji architektury, operują skonwencjonalizowanymi motywami postaci, dzwonków czy smoków, mających nadać budowli „chiński charakter”. Największe oddziaływanie na kształt architektury ogrodowej w Europie miały jednak wydane w 1757 roku Designs of Chinese Buildings szkockiego architekta Williama Chambersa, który na statkach Szwedzkiej Kompanii Wschodnioindyjskiej dwukrotnie dotarł do Chin. Wyprawy te zaskarbiły mu miano autorytetu w kwestii znajomości budownictwa i ogrodnictwa chińskiego. W porównaniu z projektami Halfpennych propozycje Chambersa są nieco bardziej „klasyczne”, prostsze – architekt zrezygnował z nadmiaru stereotypowych dekoracji. Chambers zasłynął przede wszystkim jako architekt odpowiadający za przekształcenie ogrodów królewskich w Kew pod Londynem (patrz slider Inspiracje architekturą chińską). Na polecenie Augusty, księżnej Walii, powstały tam według koncepcji Chambersa orientalizujące pawilony: meczet, Alhambra, Chińska Menażeria oraz pagoda będąca znakiem rozpoznawczym ogrodu. Widoki i budowle ogrodu królewskiego rozpropagowane zostały dzięki opublikowanym przez architekta w 1763 roku Plans, Elevations, Sections, and Perspective Views of the Gardens and Buildings at Kew dokumentującym to założenie.

Kilka form architektonicznych oraz motywów ornamentalnych obecnych w projektach łazienkowskiej Bramy Chińskiej można odnaleźć w wymienionych publikacjach. Szkicowe rysunki pagody oraz pawilonu na wzniesieniu kryjącym tunel można powiązać odpowiednio z widokiem porcelanowej pagody zamieszczonym w relacji Nieuhofa i Entwurff… von Erlacha oraz z widokiem pawilonu wzniesionego ponad drogą przejazdową zawartym w książce Olferta Dappera Gedenkwaerdig bedryf der Nederlandsche Oost-Indische Maetschappye, op de Kuste en in het Keizerrijk van Taising of Sina (1670), patrz slider Inspiracje Chinami. Opracowując kolumny (patrz slider Projekty Jana Chrystiana Kamsetzera), Kamsetzer sięgnął zapewne po popularny wzornik Halfpennych, w którym wielokrotnie pojawia się motyw charakterystycznych główek „Chińczyków”. Obecny w kolejnych wariantach bramy motyw dachu w kształcie parasola rozpowszechniony był dzięki publikacji Charlesa Overa Ornamental Architecture in the Gothic, Chinese and Modern Taste (1758). Z doskonałą większością tych wydawnictw Kamsetzer mógł zapoznać się w bibliotece Stanisława Augusta. W królewskim księgozbiorze znajdowało się wiele prac poświęconych Chinom – w tym wspomniana relacja Nieuhofa – oraz wzorników architektonicznych (dostępne były zarówno obydwie publikacje Chambersa, jak i Rural Architecture in the Chinese Taste Halfpennych).

 


[1] Johan Nieuhof, Het Gezantschap der Neérlandtsche Oost-Indische Compagnie, aan den grooten Tartarischen Cham, den tegenwoordigen Keizer van China, Amsterdam 1665.

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu

„Chiński kostium” Łazienki Królewskie „nosiły” przez blisko dekadę. Wśród warszawskich i podwarszawskich ogrodów zakładanych od podstaw bądź przekształcanych w ostatniej ćwierci XVIII wieku to właśnie w Łazienkach znalazło się najwięcej chińskich akcentów. Bramę Chińską, jak również znaną tylko z inwentarzy altanę, należy z kolei widzieć na tle dziesiątek altan i pawilonów „w guście chińskim” powstałych w ogrodach XVIII-wiecznej Europy. Budowle te zawsze odpowiadały europejskim wyobrażeniom na temat Chin oraz europejskiej wizji architektury chińskiej, dla której ogólnym punktem odniesienia były ryciny wzorników i ilustracje z publikacji poświęconych Cesarstwu. Z wielu łazienkowskich chinoiseries najdłużej, bo do 1825 roku, przetrwała Brama Chińska; galerie przy Łazience i Białym Domku usunięto już w trakcie drugiej przebudowy Pałacu na Wyspie w 1788 roku.

dr Izabela Kopania
Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk

ogród chiński (aktualnie)

  • Altana Chińska
  • Altana Chińska
  • Altana Chińska
  • Widok na Altanę Chińską
  • Pawilon Chiński