Polscy ratownicy w akcji. Wystawa w Galerii Plenerowej

Wystawę pt. "Życie Innych - bezpieczni w górach, bezpieczni nad wodą", poświęconą codziennej, heroicznej pracy ratowników GOPR, WOPR oraz MOPR można było oglądać do 2 listopada 2015 r. w Galerii Plenerowej Łazienek Królewskich. Powstała ona pod patronatem PZU, który od lat wspiera system ratownictwa w Polsce.

Na wystawie w Galerii Plenerowej zostały zaprezentowane fragmenty wywiadów i zdjęcia, które wykonali Jakub i Anna Górniccy z bloga podrozniccy.com. Przybliżyły one historie nietuzinkowych ratowników GOPR, MOPR i WOPR, których łączy pasja do zawodu. Przedstawieni zostali doświadczeni instruktorzy i ratownicy, którzy od niedawna pomagają innym, a także eksperci od wspinaczki górskiej i eksploracji jaskiń oraz szkoleniowcy psów przygotowanych do poszukiwania zaginionych.

- Nigdy wcześniej, w żadnym projekcie, nie czuliśmy takiego ładunku emocjonalnego. Nieraz miałam łzy w oczach, gdy słuchałam tych opowieści. Nie wszystkie kończyły się dobrze, choć mnóstwo tak. Zapamiętaliśmy, że najważniejsza jest nadzieja, bo każda ratowana osoba ma na twarzy ulgę, gdy w końcu przychodzi pomoc. Dlatego warto jej udzielać - podsumowała pracę przy projekcie, Anna Górnicka.

Podczas, gdy Anna rozmawiała z ratownikami, Jakub próbował zatrzymać ich pracę w obiektywie. W ten sposób powstały setki zdjęć, z których ponad 60 najbardziej spektakularnych, można było obejrzeć w Galerii Plenerowej Łazienek Królewskich.

Wystawa pt. "Życie Innych - bezpieczni w górach, bezpieczni nad wodą" jest częścią projektu "Życie Innych" - pod mecenatem PZU - prezentowanego przez Jakuba i Annę Górnickich na blogu podrozniccy.com.

- Kiedy Jakub Górnicki zgłosił się do nas, nie mieliśmy wątpliwości, że chcemy, jako partner GOPR, MOPR i wybranych grup WOPR, pokazać codzienną pracę ratowników i nasze wsparcie. Nie przypuszczaliśmy jednak, że efekt tej współpracy przybierze tak emocjonalny wymiar - powiedział Michał Witkowski, dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej PZU.

- Cieszę się, że projektowi udało się nadać bardziej wymierny kształt, jakim jest wystawa. Liczymy, że ci którzy ją obejrzą, zapoznają się także z blogiem, a ci, którzy śledzą projekt w Internecie, odwiedzą Łazienki Królewskie - dodał Witkowski.