Bądź pewien że rownie i o tobie jako zasłużonym pamiętać będę” - tymi słowami Stanisław August opuszczający Warszawę w styczniu 1795 r. pożegnał Jakuba Kubickiego - jednego z bardziej cenionych przez siebie architektów[1]. Był on przedstawicielem młodszego pokolenia artystów polskiego pochodzenia wykształconych na królewskim dworze, których monarcha cenił sobie szczególnie, i z którymi wiązał swoje największe nadzieje. Odegrał on główną rolę w realizacji kilku najważniejszych idei Stanisława Augusta: kościoła Ujazdowskiego, budowy Kozienic, a także zjazdu w Kaniowie.

Dziś najczęściej wspomina się go jako autora przebudowy Belwederu, projektów niezrealizowanego kościoła Najwyższej Opatrzności, a także arkad u podnóża Zamku Królewskiego. Jednak wzniesione przez niego budowle, zarówno w ogrodzie łazienkowskim, jak i poza nim są liczniejsze i z pewnością zasługują na przypomnienie.

Jakub Kubicki urodził się w 1758 r. w Warszawie w zamożnej rodzinie mieszczańskiej. Początkowe wykształcenie odebrał on w kolegium jezuickim, a kontynuował je po 1773 r. w szkole świeckiej. Nieprzeciętny talent elewa, który zauważony został zapewne podczas semestralnych publicznych popisów, nagrodzony został rozpoczęciem praktyki architektonicznej u Dominika Merliniego (1775) i choć brak przekazów z tego okresu jego edukacji możliwe jest, iż w jakimś zakresie mógł być on włączony w prace swego pryncypała nad powstającymi wówczas projektami. W latach 1777-1781, dzięki  stypendium Michała Poniatowskiego, Kubicki kontynuował naukę architektury pod kierunkiem Szymona Bogumiła Zuga, by wkrótce po jej zakończeniu uzyskać angaż na dworze Stanisława Augusta. Tam ponownie trafił pod opiekę Merliniego, któremu pomagać miał przy tworzeniu projektów kościoła Ujazdowskiego. Zgodnie z ideą króla, budowla ta stanowić miała pałacową świątynię na użytek rezydującego w Zamku Ujazdowskim monarchy i jego dworu, a zarazem kościół parafialny mający zastąpić mocno już zrujnowany przybytek usytuowany na skarpie, w sąsiedztwie Belwederu. Pierwsze rysunki Kubickiego powstawały według konceptów Merliniego, jednakże bardzo szybko Kubicki powierzono mu samodzielne projektowanie[2]. W początkowej fazie miała to być świątynia na planie koła otoczona kolumnadą i przekryta kopułą, połączona z Zamkiem Ujazdowskim arkadowym mostem nad wąwozem Agrykoli. W kolejnych latach architekt opracował szereg rozwiązań wariantywnych, przedstawianych każdorazowo monarsze, który niekiedy osobiście nanosił poprawki lub szkicował na marginesach własne propozycje. Prace nad kościołem Ujazdowskim trwały z przerwami do 1786 r. i zaowocowały kilkudziesięcioma wersjami projektu, wśród których znalazły się także propozycje świątyni założonej na planie kwadratu i krzyża greckiego. W 1784 r., kiedy Stanisław August zrezygnował ostatecznie z kontynuowania prac na Zamku Ujazdowskim i przekazał go miastu z przeznaczeniem na koszary, Kubicki na życzenie króla, zaproponował obszerną, bazylikową świątynię na planie prostokąta powtarzającą schemat zastosowany przez niego w niedawno planowanym kościele w Kozienicach[3].

W 1783 r. Kubickiemu zlecono zaprojektowanie letniego domu  dla królewskiej siostry Izabelli z Poniatowskich Branickiej (1730-1808) usytuowanego w nieustalonym dziś miejscu ogrodu łazienkowskiego. Realizując życzenie Króla, architekt przygotował aż cztery wersje piętrowego pałacyku, którego korpus założony bądź to na planie fragmentu koła bądź węgielnicy ujęty był dwoma niewielkimi pawilonami pomocniczymi. Jedna z przedstawionych wówczas wersji jawi się nam dziś jako szczególnie interesująca, albowiem architekt nawiązał w nim do najnowszych, awangardowych rozwiązań paryskich. Wedle niej był to ascetyczny budynek o gładkich, niemal pozbawionych dekoracji elewacjach z nieco podwyższoną partią centralną, do której prowadziła wejściowa nisza z kolumnadą[4]. Niestety, tak nowoczesny projekt nie mógł liczyć na akceptację rozmiłowanego w bardziej tradycyjnej i dekoracyjnej architekturze, toteż do realizacji wybrany został zapewne mniej kontrowersyjny wariant. Niestety, z bliżej nieznanych względów zaplanowana na wiosnę 1785 r. budowa domu Pani Krakowskiej, nigdy nie została rozpoczęta[5].

W 1784 r., z inicjatywy Stanisława Augusta i wedle jego wstępnego projektu, rozpoczęły się w ogrodzie łazienkowskim intensywne prace związane z przekształceniem go w założenie o charakterze angielskim. Ponieważ najważniejsze projekty prowadzili Dominik Merlini i Jan Chrystian Kamsetzer, Kubickiemu zlecono mniej prestiżowe przedsięwzięcia, do których należało m.in. wytyczenie linii brzegowej  nowego, nieregularnego stawu na północ od pałacu, a także naszkicowanie projektu teatru na planie koła, który miał stanąć na wschodnim jego brzegu[6]. Zapewne w związku z tą przebudową powstał także zespół jego kilkunastu projektów małej architektury do Łazienek przedstawiających ogrodowe grobowce, studnie oraz zdroje w formie antykizujących sarkofagów, piramid i obelisków zdobionych wazami z kadzielnicami, medalionami portretowymi, figurami leżących postaci czy sfinksów. Jak już wyżej wspomniano, w 1784 r. Zamek Ujazdowski stał się własnością miasta, jednakże ciągle stanowił on ciągle część ogromnego założenia przestrzennego do którego należały także Łazienki i Belweder. Z tego też powodu powstające dlań projekty możemy rozpatrywać także w kontekście królewskiego ogrodu. W tym miejscu przypomnieć zatem należy wykonane w tym samym roku rysunki Kubickiego do pawilonu-loży, mającej stanąć na zaplanowanym przez Kamsetzera(być może przy współpracy Kubickiego) Polu Marsowym na zachód od Zamku Ujazdowskiego[7]. Realizację  tego i niektórych z wymienionych wyżej projektów planowano rozpocząć już wiosną następnego roku, jednakże wszelkie prace wstrzymał wyjazd młodego architekta do Italii, gdzie wysłany przez Stanisława Augusta, zapoznać się miał z architekturą antycznego i nowożytnego Rzymu[8].

Po powrocie do Warszawy latem następnego roku Kubicki kontynuował prace nad projektem kościoła Ujazdowskiego, składając królowi kolejne jego wersje oraz nadzorując budowę drewnianych modeli, z których jeden – jak się wydaje – wizualizować miał wariant wybrany do realizacji. Ostatecznie jednak z planów tych nic nie wyszło. Sytuacja polityczna, a także brak odpowiednich środków skierowały uwagę Stanisława Augusta na inne pola działania.

W tym samym jeszcze roku Kubicki przebudował usytuowaną przy dzisiejszym placu Na Rozdrożu austerię na rezydencję Elżbiety z Szydłowskich Grabowskiej(1749-1810) - wieloletniej kochanki Stanisława Augusta, co umożliwiło jej przebywanie w pobliżu monarchy podczas pobytu dworu w Łazienkach[9]. Gdy latem tego roku Król dowiedział się o planowanej wyprawie Katarzyny II na Krym dostrzegł w tym okazję do osobistego spotkania z imperatorową i przedstawienia jej oferty zawarcia antytureckiego sojuszu oraz uzyskania niezbędnego do tego celu wzmocnienia i powiększenia polskiej armii. Przygotowanie odpowiedniej oprawy takiego spotkania, zaplanowanego na dzień imienin monarchy powierzono właśnie Kubickiemu, który w granicznym Kaniowie nad Dnieprem spędził pół roku budując siedzibę dla władcy i jego otoczenia oraz planując imponujący fajerwerk w formie erupcji Wezuwiusza. Biorąc pod uwagę umiarkowane, z punktu widzenia polskiego monarchy, rezultaty kaniowskiego spotkania, można powiedzieć w dużym uproszeniu, że największy sukces odniósł tam Kubicki, którego spektakl odnotowano także w prasie zagranicznej[10]. Wydarzenie to ugruntowało opinię Kubickiego nie tylko jako utalentowanego architekta, ale także jako specjalisty od iluminacji i architektury okazjonalnej. Po powrocie z Kaniowa Kubickiemu zlecono przeprowadzenie reperacji apartamentu marszałka wielkiego koronnego Michała Jerzego Mniszcha w pałacu Pod Blachą oraz przebudowę ratusza w Łęczycy(do 1788). Wtedy też architekt po raz wtóry oddelegowany został do Kozienic, gdzie zaprojektował m.in. dom dyrektora założonej tam przez Stanisława Augusta manufaktury broni, hamernię a zapewne i inne niezidentyfikowane dziś budowle.

Kolejnym wielkim zleceniem, które Kubicki zawdzięczał swej sławie jako specjalisty od plenerowych widowisk i architektury okazjonalnej było przygotowanie oprawy wyznaczonej na 14 września 1788 r. uroczystości odsłonięcia  pomnika Jana III  Sobieskiego na moście królewskim vis-a-vis Pałacu na Wyspie. Architekt ten nie tylko zaprojektował i wybudował imponujący amfiteatr na sześć tysięcy widzów, ale także wzniósł łuk tryumfalny nad figurą Sobieskiego, zaś brzegi wiodącego doń kanału ozdobił podświetlonymi, antykizującymi trofeami. Urządził także fajerwerk "nowej inwencyi a la Borghese", który podziwiany był przez zgromadzony na zboczach skarpy trzydziestotysięczny tłum mieszkańców Warszawy i okolic.

Następne trzy lata Kubicki spędził poza stolicą lub zajęty był pracami w innych niż Łazienki posiadłościach Króla, toteż jego nazwisko nie występuje w łazienkowskich rachunkach. Dopiero kiedy na przełomie 1791 i 1792 roku Stanisław August zorganizował i ogłosił za pośrednictwem prasy(?) pierwszy na ziemiach polskich konkurs architektoniczny, mający wyłonić projekt kościoła wotywnego za uchwalenie Konstytucji 3 Maja, Kubicki powrócił do idei wzniesienia świątyni na skarpie ponad Łazienkami. Spośród kilkunastu projektów nadesłanych przez najlepszych wówczas w Polsce architektów, wybrano propozycję Kubickiego, którego niewątpliwym atutem było kilkuletnie doświadczenie w pracach nad tym tematem oraz znajomość królewskich upodobań. Architekt zaprojektował monumentalną, blisko pięćdziesięciometrowej wysokości świątynię kopułową założoną na planie koła połączonego z krzyżem. Usytuowana miała ona być na cyplu skarpy przekształconej w taras wsparty na potężnych murach oporowych kryjących kryptę dolnego kościoła. Przed świątynią wytyczono wydłużony plac prowadzący do Alei Ujazdowskich, ujęty niemal dwustumetrowej długości pawilonami w galeriami kolumnowymi po środku. Niestety kilka tygodni po uroczystości wmurowania kamienia węgielnego w maju 1792 r. prace budowlane przerwał  najazd wojsk rosyjskich, zaś fragment wybudowanego filara przekształcono na rodzaj kapliczki w zbliżonej formie stoi on do dziś na terenie Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego[11].

Rządy Targowicy, Insurekcja  Kościuszkowska, a następnie upadek Rzeczypospolitej w 1794 r., dramatycznie wpłynęły na wysokość poborów Kubickiego. Wkrótce też zmarł Stanisław August, co ostatecznie przekreśliło nadzieje architekta na poprawę ekonomicznej sytuacji i zmusiło go do szukania zleceń prywatnych. Zajmowane przezeń stanowisko w administracji pruskiej, uzyskane zapewne jeszcze dzięki protekcji króla, a przede wszystkim renoma, którą zyskał jako zwycięzca konkursu na projekt kościoła Opatrzności sprawiły, iż zdobywanie zamówień przychodziło mu dość łatwo. Wystarczy wspomnieć, że w ciągu następnej dekady zaprojektował i wybudował m. in. ratusz(1798-1799) i pałac(1799-1800) w Białaczowie dla Stanisława Małachowskiego, pałac w Bejscach dla Marcina Badeniego( 1802), pałac Ignacego Morstina w Pławowicach (1804) pałac i zameczek w Radziejowicach dla Krasińskich (1802-1810), a także kościoły w Mokobodach, Nadarzynie, Borowicy czy Jedlni. W okresie tym przebudował także dawny gmach klasztoru jezuitów w Krzemieńcu dostosowując go do potrzeb założonego przez Tadeusza Czackiego i Hugona Kołłątja Gimnazjum Wołyńskiego (1805).

Jego sytuacja poprawiła się nieco z nastaniem Księstwa Warszawskiego, kiedy to uzyskał najpierw zatrudnienie jako asesor w Izbie Najwyższej Wojennej i Administracji Publicznej(1806), a rok później jak budowniczy w Ministerium Spraw Wewnętrznych. Szczytową pozycję zawodową osiągnął wkrótce po utworzeniu Królestwa Kongresowego w 1815 r., kiedy to awansowano go na stanowisko Intendenta Jeneralnego Budowl Królewskich(1818) i zastępcę Marcina Badeniego prezesa w Komisji Nadzoru Budowlanego – najwyższej wówczas instancji budowlanej w państwie. Choć znaczną część czasu pochłaniały mu zajęcia urzędowe, to jednocześnie dzięki zajmowanej pozycji otrzymywał coraz to ciekawsze zlecenia państwowe i prywatne.

Otrzymane stanowisko było jednak tylko oficjalnym potwierdzeniem jego wysokiej pozycji w warszawskim środowisku architektonicznym, Swiadczyc o tym może fakt, iż prestiżowe zlecenia Kubicki otrzymywał juz wcześniej. Dzięki zawartej wcześniej  znajomości ze Staszicem i Stanisławem Kostką Potockim[12], otrzymał w 1814 r. zamówienie na przebudowę siedziby Towarzystwa Przyjaciół Nauk, a następnie na opracowanie architektonicznej koncepcji siedziby powstającego właśnie Uniwersytetu. W następnych latach opracował nagrodzony przez Aleksandra I projekt upiększenia Warszawy(1816), w ramach którego wybudował pierścień rogatek celnych przy wjazdach do stolicy(1816-1818), zaprojektował regulację Placu Zamkowego(1817), Pragi(1817) a także kompleksową przebudowę wschodniego skrzydła Zamku Królewskiego, z czego zrealizowano jedynie budową 200-metrowej długości  tarasowego ogrodu wspartego na monumentalnych arkadach(1818-1827).  Budując wszakże na potrzeby rządu( np. przebudowy wnętrz Zamku Królewskiego, 1816-1828; budowa ujeżdżalni na ul. Królewskiej, 1821) nie rezygnował z zamówień prywatnych. Z licznych zrealizowanych w owym czasie przez niego przedsięwzięć wystarczy wymienić kilka: budowę cerkwi na ulicy Podwale i cukierni Karola Lessla na ul. Królewskiej przy pałacu Saskim(obie 1818), przebudowę gmachów żoliborskiego konwentu pijarów (1817-1821) czy wzniesienie siedziby Płockiego Towarzystwa Naukowego (1828) oraz loży wolnomularskiej w Radomiu(1818).

Z racji pełnionego przez Jakuba Kubickiego urzędu Królewskie Łazienki, będące od  1817 r. własnością cara Aleksandra I, ponownie znalazły się w obszarze jego kompetencji zawodowych. A  gdy w następnym roku Teresa Kicka - ówczesna właścicielka Belwederu, odsprzedała go Rządowi Królestwa z przeznaczeniem na rezydencję księcia Konstantego[13], Kubicki w naturalny sposób, stał się głównym, by nie powiedzieć, jedynym projektantem pracującym na zlecenia carskiego brata. Rozpoczęte w 1819 r. prace trwały przez trzy kolejne lata. Architekt zachował część murów piętrowej, barokowej jeszcze budowli, przekształcając ją na neoklasyczny pałac ujęty parą parterowych oficyn załamanych pod kątem prostym i tworzących reprezentacyjny dziedziniec przed pałacem. Środkowe osie korpusu architekt zaakcentował czterokolumnowym portykiem z trójkątnym frontonem, a dach wyposażył w belwederek, będący swoistym znakiem rozpoznawczym jego realizacji. Jednocześnie z przebudową pałacu Kubicki wybudował pałacowe stajnie(1819-1820), neogotycką ujeżdżalnię (1821-1824), a zapewne także drewniany budynek odwachu i sąsiedni dom dla wartowników(1919). Widokowy walor jaki oferowała lokalizacja Belwederu na wysokiej skarpie docenił jeszcze Stanisław August, który już na przełomie lat 70- i 80-tych XVIII w., zlecił Kamsetzerowi opracowanie projektów przebudowy Belwederu na królewską rezydencję. Również Kubicki doceniając jego położenie zaproponował wybudowanie rozległego tarasu widokowego wspartego na murowanej arkadzie na wschód od pałacu i drugiego na południe od niego(1824). W rozciągającym się poniżej ogrodzie wzniesiono w owym czasie trzy pawilony – drewnianą Świątynię Sybilli(Diany), której formy nawiązywały do architektury greckiego antyku, murowaną Świątynię Egipską, będącą  rodzajem mostu nad kanałem oraz nieistniejącą neogotycką oranżerię(1822?). Jakkolwiek brak jest źródeł archiwalnych tyczących tych budowli, to nie można wykluczyć, iż pawilony te są autorstwa naszego architekta, dla którego style historyczne nie były wonczas niczym niezwykłym[14].

Kiedy w następnym roku Kubicki wybudował Nową Oranżerię(1823) w Łazienkach Królewskich,  rozpoczęło to jego drugą, trwającą kilka lat fazę działalności w dawnej rezydencji Stanisława Augusta. Okres ten naznaczony był usuwaniem niemodnych już budowli i pawilonów stanisławowskich z jednej strony, z drugiej zaś, budową nowych gmachów dostosowujących rezydencję i ogród do potrzeb nowego właściciela. Zatem dwa lata później architekt ten przeprowadził rozbiórkę folwarku Myślewickiego, w którego miejsce miejscu wymurowano zaprojektowany przezeń budynek stajni i wozowni z mieszkaniami dla służby(1825-1826). Założono go na rzucie załamanej podkowy, co nawiązywało do form analogicznego budynku autorstwa Kubickiego przy Belwederze. W środkowej, podwyższonej o jedną kondygnację partii korpusu mieściły się mieszkania służby, w jej parterowych skrzydłach – stajnie, a w oficynach prostopadłych - obszerne wozownie. W tym samym okresie z pejzażu łazienkowskiego ogrodu zniknęła rozebrana przez Kubickiego  Brama Chińska, wybudowana w 1779 r. przez  Jana Ch. Kamsetzera z inspiracji Stanisława Augusta. Kolejne budowle których autorem był Intendent Generalnemu to koszary Inwalidów (zwane Kantonistów) ( 1827-1829) oraz  nowa Ananasarnia. Ostatnią realizacją Jakuba Kubickiego na terenie Łazienek była, jak się wydaje, przebudowa dawnego pawilonu Trou Madame na Nową Kordegardę, co miało miejsce w 1830 r. Choć związki tego architekta z królewskimi łazienkami trwały bez mała 50 lat licząc od jego zatrudnienia ma dworze królewskim, to jego bezpośredni wpływ na ich wygląd był ograniczony i mimo zajmowanej pozycji niejako pozostaje on w cieniu dwóch wielkich twórców stanisławowskich Łazienek  -Dominika Merliniego i Jana Chrystiana Kamsetzera. Być może, gdyby historia była nieco łąskawsza i Kubickiemu dane byłoby ukończyć wymarzony przez Stanisława Augusta kościół Ujazdowski(Najwyższej Opatrzności) to nazwisko jego twórcy wymieniane byłoby w kontekście Łazienek, w jednym rzędzie z wyżej wspomnianymi architektami.

O prywatnym życiu Kubickiego wiemy ciągle zbyt mało i choć nie znamy imion jego rodziców to możemy wnioskować, że ich status materialny pozwolił zapewnić edukację zarówno Jakubowi jaki i jego bratu Maciejowi. Protekcja biskupa Michała Poniatowskiego zapewniła mu nie tylko edukację zawodową ale także, jak przypuszczam, zatrudnienie na dworze Stanisława Augusta, dla którego stał się on szybko jednym z bardziej cenionych architektów. W 1783 r. objął  stanowisko architekta Jurydyki Marszałkowskiej, gdzie pracował aż do likwidacji jurydyk w 1791 r. Jako jej urzędnik otrzymał w 1787 r. awans na porucznika w chorągwi laski wielkiej koronnej, a dwa lata później został nobilitowany przez wspomnianego już biskupa Poniatowskiego w administrowanym przez niego księstwie siewierskim. Już w następnym roku to mniej prestiżowe szlachectwo Kubicki mógł zastąpić nobilitacją dokonaną aktem Sejmu Rzeczpospolitej z nadaniem herbu Kolumna Skrzydlata i potwierdzoną przez Stanisława Augusta. Jego znakomicie rozwijającą się karierę zawodową przerwały rządy Targowicy. Nic dziwnego zatem że po wybuchu powstania kościuszkowskiego Kubicki zaangażował się w jego struktury  przyjmując funkcję w Komisji Porządkowej, Sądzie Kryminalnym, a wreszcie w Departamencie uzbrojenia za co został awansowany na stopień majora. Po upadku Rzeczpospolitej, jako jednemu z niewielu Polaków, udało się otrzymać zatrudnienie w pruskiej administracji budowlanej.

Zawodowe osiągnięcia, renoma architekta królewskiego, a także zawarte w wolnomularskich lożach znajomości umożliwiły mu kontynuowanie urzędniczej kariery także w czasach Księstwa Warszawskiego i Królestwa Kongresowego, kiedy to osiągnął pozycję Intendenta Jeneralnego Budowl Królewskich(1818) - najwyższe wówczas stanowisko w strukturach państwowej administracji budowlanej. Jego usługi cenili sobie wszyscy zleceniodawcy. W ciągu trzydziestu ośmiu lat pracy był on wielokrotnie nagradzany między innymi kwotą 500 dukatów przez Stanisława Augusta(1790), orderem Ś. Stanisława (klasy IV 1815, III-1818 i II-1825), medalem Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego(1815), pierścieniem brylantowym(1816) czy odznaką honorową za 35 lat nienagannej służby(1830). Dowodem uznania kolejnych zwierzchników była także możliwość zatrzymania służbowego mieszkania w kolegium pojezuickim (ul. Jezuicka hip. 72), które otrzymał jeszcze od Stanisława Augusta w 1783 lub 1784 r., i w którym zamieszkiwał przynajmniej do 1822 r.[15] Na zasłużoną emeryturę Kubicki został przeniesiony dopiero po likwidacji urzędu Intendenta Budowli Królewskich w 1832 r. i wtedy to zakupił dzierżawiony od kilkunastu lat majątek Wilków. Niestety nie cieszył się on długo żywotem emeryta gdyż zmarł 13 czerwca następnego roku. Pozostawił po sobie żonę Annę z Pletyngów, z którą zawarł ślub w 1783 lub 1784 r. oraz córkę Izabelę Helenę(1791-1840) zamężną za Aleksym Świętorzeckim. Jego pozostałe dzieci: Helena (1784-1822), Józefa(1787-1812) oraz zmarły wkrótce po urodzeniu Ludwik Konrad (1788) nie przeżyły swego ojca.

Jakub Kubicki cieszył się poważaniem i szacunkiem współczesnych. Wśród jego przyjaciół i znajomych znajdowało się wiele osobistości  należących do elit Rzeczpospolitej, Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego, co zawdzięczał swej pozycji na dworze, talentowi a także przynależności do aż trzech lóż wolnomularskich. Chętnie odwoływano się do jego opinii w sprawach architektury, tym bardziej, iż był szanowanym członkiem Towarzystwa Królewskiego Gospodarczo-Rolniczego oraz Warszawskiego Królewskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. O jego życiu prywatnym wiemy niestety bardzo mało i póki nie wypłyną nowe archiwalia Kubicki jawi się nam jako tytan pracy i postać nieco posągowa. Toteż aby ją nieco odbrązowić, pozwolę sobie zacytować wiersz zaprzyjaźnionego z nim Marcina Molskiego opowiadający o ich niedoszłym spotkaniu:

Cóż się to u licha dzieje?
Generalny budowniczy,
Zawiódł Marcina nadzieje,
Znać, iż przyjaźń za nic liczy.
Czyliż to nie jest grzech wielki,
Wyzwać kogo na butelki;
Potem na plac w pół godziny,
Przysłać grzeczne przeprosiny:
Iż zajęty w Belwederze,
Nie może być na porterze.
Ach szanowny Jakóbie! Podług twego zdania,
Mularz, cieśla po siódmej schodzą z rusztowania;
A jaz przyjaźni zapałem,
Po ósmej ciebie czekałem.
Podobno panie, mimo prac ogromu,
O tej godzinie w obcym byłeś domu;
Więc tego co chybił słowa,
Niech twoja osiądzie głowa.
Zagódźmy sprawę po szóstej godziny,
Piwkiem robionem w Londynie[16].

Przemysław Wątroba
Gabinet Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie 


[1] Archiwum Główne Akt Dawnych, Koresp. St .Augusta 3A.

[2] O powierzeniu mu samodzielnych projektów przesądziło zapewne jego zwycięstwo w swoistym „konkursie” na łuk tryumfalny z okazji powrotu króla z Wiśniowca zorganizowanym jesienią 1781 r. przez  Stanisława Augusta.

[3] Miasto uległo zniszczeniu przez pożar w 1782 r. Jego odbudowę prowadził Jan Kanty Fontana(1731-1800), a do pomocy wysłany mu został Kubicki, który zaprojektował kościół, kramy wokół rynku, a zapewne także ratusz i bożnicę. Po raz wtóry architekt ten pracował w Kozienicach po 1786 r., kiedy Stanisław August założył tam manufakturę broni, a Kubicki zaprojektować miał m.in. dom jej dyrektora i hamernię.

[4] Rozwiązanie to zaczerpnięte zostało z paryskiego Hotel Guimard de la Reyniere(1770-1772), wzniesionego według projektu Claude-Nicolasa Ledoux’a. Przerys tego projektu znajdował się w zbiorach królewskiego Gabinetu Rycin (Gabinet Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie, Inw.zb.d. 8541).

[5] W listopadzie 1784 r. Stanisław August polecił Bacciarellemu przygotowanie kosztorysu domu Branickiej, jednakże prace budowlane mogłyby się rozpocząć dopiero po powrocie Kubickiego z Rzymu w lipcu 1785 r.

[6]Kubicki był w tym wypadku jedynie rysownikiem  projektu, którego autorem, jak wynika z królewskiej korespondencji, był Merlini. 

[7] Budynek ten miał charakter reprezentacyjnej  loży do podziwiania wojskowych manewrów , a zarazem rekreacyjnego pawilonu dla Króla i jego najbliższych. Zaakceptowawszy jego projekt Poniatowski zamierzał wznieść jego bliźniaczy odpowiednik po drugiej stronie wąwozu Agrykoli(Archiwum Polskiej Akademii Nauk, Batowski, III-2  nr 1). Inną propozycje znajdujemy na planie pola Marsowego ze zbiorów Gabinetu Rycin, gdzie oba pawilony usytuowane są po dwóch strona Pola (Gabinet Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie, Inw. G.R. 174 ).

[8] Kubicki opuścił Warszawę po 17 sierpnia 1784 r.

[9]  Po raz kolejny Kubicki przebudowywał ten dwór w 1820 r. na mieszkanie gości  księcia Konstantego.

[10] Przemysław Wątroba, Wezuwiusz w Kaniowie - realizacje Jakuba Kubickiego z okazji spotkania Stanisława Augusta i Katarzyny II w maju 1787 r. [w:] Stanisław August ostatni król Polski. Polityk, mecenas, reformator 1764-1795. Warszawa 2011, s. 195-211.

[11] Przemysław Wątroba, Warszawskie obchody pierwszej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja i kościół Najwyższej Opatrzności w Ujazdowie [w:] Stanisław August ostatni król Polski. Polityk, mecenas, reformator 1764-1795. Warszawa 2011, s. 445-449.

[12] Na czele utworzonej w listopadzie 1806 r. Izby Najwyższej Wojennej i Administracji Publicznej stanęli Stanisław Małachowski, Ludwik Gutakowski oraz Stanisław Kostka Potocki.

[13] Spłacając zaciągnięte długi ks. Józef Poniatowski odstąpił Belweder Onufremu Kickiemu, staroście ryckiemu, po którym odziedziczyła go w 1816 r. jego córka Teresa. Marek Kwiatkowski, Niechaj twych ulic wiatr mnie owionie. Architektura warszawskich dzielnic, Warszawa, 1973, s. 51.

[14] Kwiatkowski wskazuje ponadto na trzech innych potencjalnych autorów: Hilary Szpilowski, Aleksander d’Alfonce i Chrystian Piotr Aigner, Ibidem, s. 64-65.

[15] W uznaniu jego zasług nie tylko pozostawiono go w tymże mieszkaniu gdy opróżniano budynek z dawnych lokatorów ale nawet zwolniono go z płacenia czynszu. AGAD, Protokoły Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego, 1817.

[16] Marcin Molski, Do Jakóba Kubickiego Budowniczego Królestwa Polskiego, Intendenta budowl Królewskich, Pisma Marcina Molskiego, t. III, Warszawa, 1856, s. 118.

Czytaj więcejPowoduje pokazanie lub ukrycie reszty tekstu