Od królewskich oranżerii, przez dworskie ogrody i prywatne zielniki, aż po archiwalne dokumenty - rośliny od stuleci są nie tylko ozdobą, lecz także przedmiotem pasji i nauki. Jak powstawały dawne kolekcje? Jaką rolę w ich tworzeniu odgrywali ogrodnicy, botanicy i pasjonaci? O tym m.in. będzie mowa podczas seminarium "Kolekcjonowanie roślin na ziemiach polskich do 1939 roku".

PROGRAM 

10.00-10.15 - Otwarcie seminarium

10.15-10.40 - "O nominacji roślin w historycznej polszczyźnie (na podstawie XVI-wiecznych tekstów)", dr hab. Joanna Kamper-Warejko (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Wydział Humanistyczny, Katedra Języka Polskiego)

Przedmiotem wystąpienia będzie historia nazw roślin, ze szczególnym uwzględnieniem polszczyzny XVI wieku. Punktem wyjścia staną się teksty powstałe w tym stuleciu, w których występują takie nazwy (m.in. polskie tłumaczenie poradnika Piotra Krescencjusza, 2. wydanie z 1571 roku, oraz XVI-wieczne herbarze). Opisane w nich rośliny w miarę możliwości zidentyfikowano, a materiał językowy skonfrontowano z historycznym zasobem słownictwa botanicznego. W wystąpieniu zostaną omówione mechanizmy nominacji roślin, struktura tego słownictwa oraz funkcjonowanie zebranych nazw w historycznej polszczyźnie i w kolejnych stuleciach. Wśród analizowanych nazw są rodzime, zarówno o rodowodzie prasłowiańskim i praindoeuropejskim, jak i młodsze, a także nazwy obce. Część nazw wyekscerpowanych z zabytków zniknęła bezpowrotnie. Są jednak i takie, które przetrwały próbę czasu, pojawiły się w kształtującej się od XVIII wieku nomenklaturze botanicznej (u Krzysztofa Kluka) i funkcjonują do dziś.

10.45-11.25 - "Bukiety ułożone podług czasu kwitnienia kwiatów. Przedstawienia kompozycji kwiatowych w  »Zbiorze rysunków wyobrażających celniejsze budynki wsi Zarzecze" Magdaleny Morskiej«", dr Maja Graniszewska (Zielnik - Centrum Nauk Biologiczno-Chemicznych Uniwersytetu Warszawskiego), dr Izabela Kopania (Muzeum Łazienki Królewskie)

"Zbiór rysunków wyobrażających celniejsze budynki wsi Zarzecze”, opracowany i wydany przez Magdalenę Morską w 1836 r., był przedmiotem zainteresowania historyków architektury i architektów krajobrazu, którzy wiele miejsca poświęcili analizie projektów idealnych domów wiejskich i uwagom autorki na temat zakładania ogrodów. Nieodłącznym elementem "Zbioru rysunków…" jest 10 plansz przedstawiających bukiety, które, jak pisała Morska, zostały ułożone z roślin kwitnących w tym samym czasie. Kompozycje kwiatowe nie przyciągnęły do tej pory uwagi badaczy, a informacje o ich charakterze - bukietach ułożonych z roślin kwitnących równocześnie - zwykle powtarzano, przyjmując a priori deklarację autorki. Łącząc kompetencje z zakresu dwóch dziedzin - botaniki i historii sztuki - analizie poddano bukiety zamieszczone w "Zbiorze rysunków...". Maja Graniszewska rozpoznała rośliny wchodzące w skład poszczególnych kompozycji, porównując je ze wskazówkami Morskiej zawartymi w spisie roślin zamykającym tekst "Zbioru rysunków…". Uzyskane rezultaty badań skonfrontowano z korespondencją Morskiej i Franciszka Blaschecka, wiedeńskiego artysty, u którego zamówiła ona wykonanie bukietów. Analiza źródeł ikonograficznych i pisanych pozwala na rozpoznanie wielu kwestii, m.in.: 1) procesu powstawania bukietów, 2) relacji między ich faktycznym a deklarowanym przez Morską składem, 3) charakteru gromadzonej przez Morską kolekcji roślin, 4) ilustracji botanicznej w Galicji i Cesarstwie Austriackim.

11.30-11.55 - "Razem z ogrodnikiem. O przeniesieniu roślin oranżeryjnych z Jabłonny do Łazienek Królewskich w 1815 roku", Magdalena Lewna (Muzeum Łazienki Królewskie)

W 1815 roku Jan Ackermann, dotychczasowy ogrodnik w Jabłonnie, otrzymał pracę w Łazienkach Królewskich. Wraz z nim przeniesiono do Warszawy rośliny oranżeryjne, które połączono z łazienkowską kolekcją. Referat będzie poświęcony tej szczególnej "przeprowadzce". Transfer Ackermanna wraz z roślinami pozwala postawić pytanie o rolę ogrodnika w zachowaniu ciągłości kolekcji. Opieka nad roślinami oranżeryjnymi wymagała nie tylko odpowiedniej przestrzeni, zaplecza i środków, lecz także wiedzy o poszczególnych okazach, ich wymaganiach i sposobach pielęgnacji. Wraz z transferem roślin nastąpiło więc przeniesienie kompetencji i doświadczenia. Sama kolekcja jawi się przy tym jako zmienny zasób, przemieszczany i łączony z innymi kolekcjami, zależny od warunków, jakie można mu zapewnić.

12.00-12.35 - "Rozważania o kolekcjonowaniu roślin w świetle historii rodziny Hoserów - znanych warszawskich ogrodników", Wojciech Hoser (Szkółki Żbikowskie)

Hoserowie parają się ogrodnictwem od pięciu pokoleń. Rodzinna firma powstała w 1848 roku na peryferiach ówczesnej Warszawy i choć zmieniały się jej formy, struktury i lokalizacje, nadal funkcjonuje. Przez te wszystkie lata Hoserowie dostarczali roślin do prywatnych kolekcji, ogrodów botanicznych i arboretów, a równocześnie sami je kolekcjonowali. Przyglądając się historii rodziny Hoserów, można opisać szereg zagadnień, które towarzyszyły i wciąż towarzyszą kolekcjonowaniu roślin. Jaki jest motyw tego zjawiska? Czy to pasja, snobizm, prawdziwa nauka, a może zwykła komercja? Czy da się kolekcjonować wszystkie rośliny, czy nieunikniona jest specjalizacja? A jeśli specjalizacja, to jak wąska? Kto kolekcjonuje rośliny? Odpowiedzi na te pytania zmieniały się nieco na przestrzeni lat, natomiast bardzo zbliżone są problemy, z jakimi od zawsze zmagali się kolekcjonerzy. Każda kolekcja wymaga bowiem odpowiedniej, skrupulatnej dokumentacji, a zgromadzone w niej taksony na różnych etapach mogą zostać pomylone i wymagają prawidłowej identyfikacji. Jednocześnie wciąż pojawiają się na rynku nowe taksony, które nie zawsze są naprawdę odrębne, wystarczająco wyrównane i trwałe. Zdarza się też, że wcale nie są nowe, tylko pojawiły się pod inną nazwą. Odmiany roślin mogą ulegać rewersji, mogą też zostać zniszczone, uschnąć, wypaść, a wtedy przywrócenie taksonu do kolekcji może wcale nie być proste. Mimo tych trudności kolekcjonowanie roślin ma się cały czas bardzo dobrze - wciąż pojawiają się nowe kolekcje i nowi kolekcjonerzy.

12.40-13.05 - "Rośliny ukryte w archiwum", Anna Czajka (Archiwum Główne Akt Dawnych)

W zasobach archiwów państwowych, które z założenia gromadzą głównie dokumenty związane z administracją (np. urzędową, majątkową czy przemysłową), nieco rzadsze są dokumenty osobiste, takie jak te związane z dorobkiem naukowym. W związku z tym znajdziemy tu niewiele zielników czy zachowanych w inny sposób próbek roślin. Nie znaczy to jednak, że ich nie ma. Prezentacja zostanie poświęcona trzem jednostkom archiwalnym z zasobów Archiwum Głównego Akt Dawnych i Archiwum Akt Nowych, które zawierają zasuszone próbki roślin. Powstanie każdej z nich silnie wiązało się z kolejami życia twórcy zbioru - kolekcjonera. Zachowane w pamiętniku Elizy Radziwiłłówny rośliny to emocjonalna pamiątka młodej, zakochanej kobiety, a jednocześnie próbki roślin pochodzących prawdopodobnie z Ciszycy lub Cieplic z początku XIX w. Zeszyty z kolekcją roślin Róży Luxemburg to z kolei ucieczka więzionej działaczki politycznej w "botaniczne hobby". Zielnik Herbarium Vivum Terminologicum to profesjonalna kolekcja utworzona przez botanika Ernsta Wittmana (ur. 1780) w Łańcucie w 1820 roku. Tego typu archiwalia znajdują się na marginesie zainteresowań historyków i archiwistów. Traktowane są częściej jako ciekawostki niż jako źródła do badań historycznych czy botanicznych. Prawdopodobnie nigdy nie trafiają do rąk naukowców, którzy mogliby wykorzystać zawarte w nich próbki roślin. Umieszczane są też często w jednostkach opisanych zgodnie z zawartością innych dokumentów - tak jak zielnik Wittmana, który znalazł się wśród "Akt finansowych i gospodarczych Łańcuta", i nie ma o nim informacji w inwentarzu archiwalnym, gdyż ta część zespołu nie została jeszcze dokładnie opracowana. Zielniki mogą często być opisywane jako "varia" na końcu zespołu archiwalnego lub jako "dokumenty osobiste" wśród fragmentów korespondencji czy prywatnych notatek. Na zakończenie można by jeszcze wspomnieć o fragmentach roślin lub nasionach znajdowanych czasem przez konserwatorów wewnątrz ksiąg archiwalnych, głęboko pomiędzy kartami. Najczęściej padały one jednak ofiarą "odkurzacza" podczas czyszczenia obiektów, niezauważone wśród drobin piasku, który służył do osuszania atramentu.

13.05-13.35 - Dyskusja

13.35-14.10 - Przerwa

14.10-15.00 - "O badaniach nad kolekcjonerstwem okazów naturalnych w Rzeczypospolitej doby oświecenia: wokół »Thesaurus mundi naturalis. Gabinet Historii Naturalnej księżnej Anny Jabłonowskiej«".  Z prof. Iwoną Arabas (Instytut Historii Nauki Polskiej Akademii Nauk) rozmawia dr Izabela Kopania (Muzeum Łazienki Królewskie)

Książka prof. Iwony Arabas jest opowieścią o Annie Jabłonowskiej, kobiecie, która zarządzała rozległymi majątkami i wprowadzała w nich wiele innowacji gospodarczych i rolniczych. Uprawiała i aklimatyzowała rośliny z innych stref klimatycznych, a także wprowadzała do hodowli nowe odmiany zwierząt. W największym skrócie można powiedzieć, że miała wielki wpływ na rozwój polskiego przyrodoznawstwa i kolekcjonerstwa przyrodniczego doby oświecenia. W części pierwszej autorka prowadzi czytelnika przez biografię bohaterki, ukazując ją na tle epoki i sieci zależności, które ukształtowały zarówno jej drogę życiową, jak i intelektualne wybory. Część druga została poświęcona rekonstrukcji zawartości kolekcji zakupionej od spadkobierców dla Uniwersytetu Moskiewskiego, stając się świadectwem transferu wiedzy i kultury ponad granicami. Całość dopełniają teksty źródłowe: oferta sprzedaży kolekcji cesarzowi Rosji, sporządzona po francusku i firmowana przez Stanisława Sołtyka, oraz protokoły odbioru autorstwa przedstawicieli cesarskich W. M. Sewiergina i A. F. Sewatianowa. Uzupełnieniem narracji jest starannie dobrana bibliografia archiwaliów i publikacji oraz bogaty materiał ilustracyjny, który nadaje pracy wymiar nie tylko naukowy, lecz także niemal materialny, przywracając pamięć o ludziach, dokumentach i przedmiotach, z których utkano tę historię.

Spotkanie z prof. Iwoną Arabas będzie stanowiło okazję do rozmowy o jej zainteresowaniu Anną Jabłonowską, wieloletnim docieraniu do materiałów i pracy nad książką. Iwona Arabas musiała zmierzyć się z wyzwaniem, które towarzyszy wielu badaczom kolekcji okazów przyrodniczych: brakiem ich materialnych śladów i - w najszczęśliwszym przypadku - koniecznością pracy na źródłach pisanych. Rozmowa będzie okazją do zadania pytań autorce - wiele z nich nasuwa się automatycznie: co wiemy, a czego nie wiemy o kolekcji Jabłonowskiej? Jak sytuuje się ona na tle innych rozpoznanych zbiorów funkcjonujących na ziemiach polskich? Jak zarysować można europejski kontekst jej kolekcjonerstwa?

15.30 - Zakończenie seminarium